Skocz do zawartości
xxMinio

[Gra] Fabularne walki o wpływy

Polecane posty

Rewixus wszedł do sali audiencyjnej. Ku jego zdziwieniu zastał tam 2 postacie. Dziewczyna niepewnie zapytała się czy to on jest cesarzem rewixusem. Odpowiedział jej, że tak. Domyślił się, że to ona jest Thordissą. Towarzyszył jej jakiś mezczyzna. Władca korzystając z żywiołu wody zmył z niego wszelkie zaklęcia i natychmiastowo rozpoznał w nim Nierada Pryncywałka. Zapytał się obojga przybyszów co tutaj robią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

*Wchodzi do sali.*

Rewixus: Co wy tu robicie?

Thordissa: No to tak, ja przyszłam w sprawie omawianej w listach i... kim jest ten facet? *Wskazuje na Nierada*

Nierad: Pytanie brzmi kim jesteś Ty, oraz czego tutaj szukasz z tym smokiem. Nie sądzisz że to trochę niebezpieczne przychodzić z nim do miasta?

R: *Rzuca ukradkowe spojrzenie na Thordisse.*

T: Chwila, nie została w lesie? Zaraz ją tam odstawie... *Wychodzi*

R: Nieradzie, czy ty śledziłeś tę dziewczynę? *Spytał po chwili*

N: Tak, Rewixusie, ufasz jej? Może być szpiegiem wschodu. 

R: Tak, to ja ją tutaj przysłałem. 

T: *Wchodzi do sali.* Przepraszam za nagłe wyjście, nie dogadałyśmy się... *Zdmuchuje mały płomień z rękawa.* 

N: *Zwraca się do dziewczyny.* Jak Cię zwą? 

T: Ymm... Thordissa. Thordissa Winslet, dla najbliższych również Eli. *Mówi trochę niepewnie*

R: Przyjaciele, może usiądziemy i zjemy coś ciepłego? Nie będziemy tu chyba stać cały dzień? 

T: Możemy, tylko że nie znam tych rejonów, więc nie wiem, co możemy tu upolować. 

R: Droga Thordisso, u mnie w pałacu możesz zjeść co zechcesz. *Dzwoni po lokaja.* Eleonor, przygotuj zastawę dla trzech osób.

T: Eee... To wy nie polujecie? *Pyta zaskoczona*

N: Ja podziękuję, jadłem niedawno. Mogę się napić. *Kaszle w pięść.* Czegoś mocniejszego, jeśli łaska.

R:  U nas polują tylko specjalnie przygotowani do tego ludzie. Nieradzie, wino, whisky, a może specjał cesarstwa? Hexagimagilowinka, 85%? 

N: Wódki proszę. 

R: Wszystko będzie stało na stole. 

T:  *Rozkminia, co to za dziwne nazwy, i jakim cudem zwykła woda może być "mocniejsza" (nie zna się na alkoholu)* 

R: Nasza kuchnia oprócz tutejszych specjałów może zaoferować owoce z dalekiej północy- borówki klinspijskie, jagody haraskie, oraz z wysp na południu- sześcienne arbuzy lub walcowate mango. 

T: Czym się różnią sześcienne arbuzy od zwykłych?

R: Sześcienne arbuzy są przede wszystkim słodsze i posiadają jadalną skórę. 

T: Hmm, jeśli można to chętnie spróbuję. 

 

Cała trójka przez całe popołudnie jadła i piła. Rozmawiali o polityce, polowaniu, a Thordissa opowiadała o smokach. Postanowiła ostatecznie że zostanie w cesarstwie. Rewixus powierzył jej dom tuż obok pałacu. Nierad zaś został na noc i następnego dnia wyruszył w dalszą podróż . 

-------------------------------------------------

Całość opracowana wspólnie przez Thordissę, Rewixa i Nidaracta. Był to spontan, także nie oczekiwać nie wiadomo czego, pisarzami nie jesteśmy:)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po wyjechaniu że stolicy Nierad postanowił odnaleźć pół elfkę o której wspominał wyższy byt. Uda się na północny zachód kraju podążając lasami i wypytując mieszkańców napotkanych osad. W międzyczasie przeprowadzał rozeznanie terenu i zbierał zioła i magiczne grzyby. 

Mniej więcej tydzień po wyjeździe Pike odnalazł trop należący do humanoida w środku lasu, wyczuwalne były ślady magii, potężnej magii jednak nie była to zwykła magia. Postanowił podążać za tym śladem. 

(Ravi?) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No, lekka obsówka, ale proszę o wybaczenie. 

Objawienie Wyższego bytu

Uwaga! Uwaga! Wróg ze wschodu tropi słynnego Nierada. Przeszukują każdy zakamarek magicznych lasów. Jest ich bardzo dużo, uważajcie! To przedwiośnie wielkiej bitwy! Jak się to wszystko potoczy? Czy podjęte przez was decyzje były słuszne? Cóż, pożyjemy  — zobaczymy. 

Rewixusie, podobno masz potężne cesarstwo i macie jakiś tam śmieszny pakt? No, to na co czekasz! Ruszaj mu na pomoc! Przy okazji może znajdziecie naszą zaginioną dziewczynkę?... 

*Wyższy byt z uśmiechem na twarzy znika w światłości*

Od teraz (21.10.2018) do 25.10.2018 godz. 24:00 będę opisywał co jakiś czas przebieg późniejszej bitwy oraz ważne działania wschodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie ze wschodu

[Zamaskowana osoba]

–No, hehe... Ludzie! Na co czekacie? Macie przynieść mi go żywcem. A ja... A ja przypalę jego boczki z wielką rozkoszą – powiedział.

[Armia]

*Palą wszystkie domy, które napotkają na drodze w magicznym lesie. Gwałcą młode kobiety i dzieci. Zachowują się jak istne bestialskie zwierzęta – mordują wszystko, co stanie im na drodze*

[Zamaskowana kobieta]

*Jedzie na koniu w orszaku oddalonym o jedną osadę za armią*

–Nierad, Nierad, Nierad... Coś za dużo nam się tutaj rozgląda po świecie. Mało im? Czy ja nie okazałam się wystarczająco łaskawa, pozwalając na spokojne zamieszkanie malutkiego terenu? Ale nie! Więcej, więcej, więcej! Tylko by brał i brał, ale jest zbyt słaby na to. Patrzcie! Widzicie te ptaki? Do nich można przyrównać Nierada. Niby latają po świecie, przez co czuję się silne, ale wystarczy jeden strzał *ptak zaczyna spadać po wyrzuceniu pocisku z pistoletu kobiety* i umiera. – po długiej ciszy dodaje – Magia i magia. Gdzie się nie rozejrzeć, to magia. Mam już jego dość; do galopu! Znajdźmy go szybciej, zanim ktoś przyjdzie mu z pomocą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PRZEMÓWIENIE CESARZA HEXAGIMAGLANDII DO PODDANYCH

Obywatele, czeka nas ciężki czas. Wojska ze wschodu idą w stronę naszego cesarstwa. Szykuje się wielka bitwa. Każda osoba po 16 roku życia ma obowiązek zgłosić się do najbliższego oddziału wojskowego. Tam będą przekazane inne, ważne informacje. Ogłaszam stan przedwojenny. Musimy być czujni. Obecnie wysyłam 2 oddziały wojska II stopnia do Araluen, by w razie ataku mogły pomóc go odeprzeć. Wysyłam również oddział wojska II  stopnia, by iodnalazły i pomogły Nieradowi Pryncywałkowi, gdyż wschód chce go przechwycić. Nie damy się! Będziemy walczyć za wolność Hexagimaglandii!  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pascal wraz ze swoimi braćmi wyruszył w stronę Królestwa zwanego Araluen.

-Jesteś tego pewien? - spytał Lazlo.

-Tak, jestem pewien. - odpowiedział spokojnie Pascal.

-To jest samobójstwo! Oni nas zabiją za to, co masz w brzuchu. - odpowiedział agresywnie Vidcunt.

-Nie możemy ciągle siedzieć na pupie, musimy pomóc tym ludziom! Mam coś, czego zwykli ludzie jak ty Vidcunt, nie mają. - odpowiedział bardzo pewnie najmłodszy z braci.

-Jeśli tak stawiasz sprawę, to potrzebujemy wsparcia. Wróćmy po Jane i jej rodzinę. Technik może ci pomóc z tym czymś... co masz w brzuchu. - powiedzial Vidcunt.

-Słyszałem o takiej pół elfce, pół człowiek... - nie dokończył Lazlo

-Ravi. Ma na imię Ravi. - przerwał Lazlu.

-Wracając, ona może wiedzieć, gdzie są Lola i Chloe. One wiedzą więcej niż jakiś Technik! - powiedział Lazlo.

-Szkoda tylko, że to Technik zapłodnił naszego ojca! Pascal decyduj, gdzie idziemy?

Pascal stanął przed trudnym wyborem, czy wrócić po swoją siostrę i jej rodzinę czy poprosić o pomoc Ravi i odnaleźć swoje córki w Araluen?

-Nie możemy się cofać, idziemy do Ravi. Ona nam pomoże. - zadecydował Pascal.

Edytowano przez vSolbax

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

LIST DO THORDISSY ELI WINSLET

 

Droga Thordisso,                             

apeluję do ciebie, uważaj na swojego smoka. Podziemia pałacu cesarskiego są większe niż ci się wydaje. Tylko ja wiem o pewnych zakamarkach tam się znajdujących. Aby się tam dostać, stań pod gobelinem w hallu ukazującym mój wizerunek i wypowiedz swoje imię 3 razy. Gobelin ten jest zaczarowany i otworzy się tylko dla ciebie. Proszę cię, byś ukryła tam swojego smoka od razu, gdy dowiesz się ze wrogie wojska są blisko granic cesarstwa. Radziłbym tobie samej też się tam ukryc. W środku zgromadzone jest dużo zapasów żywności oraz wody i napojów alkoholowych. Smok zostanie użyty w obronie cesarstwa tylko wtedy, gdy nie bedzie innego wyjścia. Nie możemy ryzykować.

Z wyrazami szacunku,

Cesarz Hexagimaglandii,

Rewixus Hexagimus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiedz na list Rewixusa

Szanowny cesarzu Rewixusie

Piszę z tego ukrytego miejsca. Jestem tam z moją smoczycą. Dostałyśmy się tam bez większego problemu. Będę czekała na wszelkie rozkazy.

Jeśli cesarz zażyczy sobie posiadanie własnego smoka, to gdy będą nieco spokojniejsze czasy, możemy wybrać się do pobliskiego lasu. Przejrzę jeszcze notatki, aby upewnić się, jakie potencjalne gatunki możemy tam spotkać. 

Z wyrazami szacunku,

Thordissa Winslet

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

UCHWAŁA CESARZA HEXAGIMAGLANDII Z DNIA 22.10

 

1) Kazda osoba posiadająca gospodarstwo rolne ma obowiązek przekazywania 50% plonów do magazynów cesarstwa, na czas stanu przedwojennego.

2) Każda osoba podczas stanu przedwojennego ma obowiązek płacić podatek wojenny o wysokości 30% swoich przychodów.

----------------------------------------------

Uchwała ta zostaje zniesiona po zniesieniu stanu przedwojennego

----------------------------------------------

Uchwała ta zostaje wprowadzona w celu zapewnienia obywatelom wsparcia po wojnie oraz podczas jej trwania. 

----------------------------------------------

W przypadku braku wojny, kazdemu obywatelowi zostanie zwrocone 50% tego co dal. Pozostała cześć zostanie zatrzymana w skarbcu do nastepnej wojny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Budzi go trzask łamanej gałęzi. Wiedział że go śledzą, nie kryli się wystarczająco dobrze, nie sądził jednak ze są tak blisko. Dwóch jeźdźców, trzy konie, musi być gdzieś jeszcze jeden napastnik. Jest, drzewo 50 kroków na wschód, myśl Nierad, myśl. Zwykłe zaklęcie kamuflujące nie wystarczy, mają amulety wykrywające magię, swoją drogą przydałby się taki jeden. Skup się... mam. Szybkim ruchem wysyła słaby impuls magiczny skierowany w konie które zaczynają rżeć i wierzgać, odwracając uwagę trzeciego tropiciela na ułamek sekundy. Ułamek sekundy za długo. Zaklęcie paraliżu, szybkie ale skuteczne. To nie wystarczy. 

-Kto tu jest? Wyłaź no leśny dziadu, wiem że tam jesteś. - krzyczy jeden z nich. 

Zostali tylko oni, łatwa robota. Nierad wychodzi zza drzewa pewny siebie. Jedno zaklęcie wytwarzające impuls elektrostatyczny wystarcza by obaj spadł z siodła. Czas sprawdzić co to za jedni. Nie mają nic przy sobie, oprócz prowiantu, kilku złotych monet oraz proszę państwa, bingo, pistolet i dwa amulety, no, jeszcze para nowych butów. Osiodławszy swojego ogiera, teraz już bez ładunku gdyż koń trzeciego tropiciela posłużył jako tragarz, wyruszył w drogę powrotną do Araluenu. Nie ma co ryzykować chodząc samemu po lasach. Miejmy nadzieję że chociaż droga powrotna będzie spokojna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

LIST DO THORDISSY ELI WINSLET

Thordisso,
myślę, że na razie jesteś bezpieczna. Swoim ostatnim listem zachęciłaś mnie do posiadania własnego smoka. Na pewno pozwoliłby mi się szybciej przemieszczać z punktu do punktu. Mam do ciebie również pytanie. Co sądzisz o tym, by każdy obywatel cesarstwa miał swojego smoka? Mielibyśmy wtedy zapewnione większe poczucie bezpieczeństwa. Nasze cesarstwo stałoby się nie do zdobycia.
Z wyrazami szacunku,
Cesarz Hexagimaglandii,
Rewixus Hexagimag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiedź na list Rewixusa

Szanowny cesarzu Rewixusie

Myślę, że pomysł na smoka dla każdego obywatela jest dobry. Tylko mam jedną uwagę, jeśli mogę. Jeśli to nie problem, chciałabym ewentualne kary dla osób, które by się na przykład znęcały nad smokami, używały do zbędnych walk itp. Nie chcę, by cierpiały przez jedną moją decyzję.

Znalezienie wystarczającej ilości dla każdego może trochę potrwać, i nie wiem czy nie byłoby ich za dużo... Może przydział, jeden smok na np. rodzinę?

Kiedy się spotkamy, przedstawię Ci moją listę zbadanych gatunków. Jednakże nie ma gwarancji, że znajdziemy akurat takiego, jakiego sobie byś zażyczył. Najlepiej by było, jakbym Ci przedstawiała najważniejsze informacje, i ewentualnie to co chcesz wiedzieć, po spotkaniu jakiegoś w lesie. Jest sześć najpospolitszych lokalizacji: góry, wybrzeża, pustynie, lasy, dżungle i wulkany. Smoki wulkaniczne są najgroźniejsze, ale do tej pory poznałam tylko jeden gatunek, który (chyba) da się oswoić.

Czekam na informację odnośnie naszego spotkania, gdzie ustalimy wszystko odnośnie Twojego przyszłego smoka.

Z wyrazami szacunku,

Thordissa Winslet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ravi, która właśnie spała w kociej postaci obudził koszmar, przerażający sen który sprawił, że po jej bladych polikach spłynęło kilka łez. Nie mogąc opanować narastającego strachu wróciła do swojego ludzkiego ciała i delikatnie podniosła się na łokciach ze swojego koca. Drżenie rąk, które uważnie obserwowała dawało jej tylko znać że to nie był tylko niewinny wymysł jej wyobraźni. To było coś więcej - Przyszłość, spowity płomieniami i mgłą wojny czas, który nieustannie nadchodził.

Na myśl o tonącej w płomieniach wiosce, w której niebieskooka się wychowała do jej głowy trafiało coś gorszego niż nienawiść, obsesyjne myśli ochrony miejsca, z którego pochodzi jej matka co raz bardziej szarpały za jej zdrowy rozsądek. Zauważył również to jej pełzający towarzysz, który zareagował na jej myśli owijając się wokół jej drżącej dłoni.

 – Jeśli chcesz to zrobić to zrobimy to razem, obronimy Aziel przed tymi bestiami ze wschodu.

Dziewczyna smutnym wzrokiem spojrzała się na towarzysza jednak na jej usta wstąpił delikatny uśmiech. Cieszyła się, że posiada takiego przyjaciela oraz niezastąpioną pomoc. Była już pewna, wyruszy wraz ze świtem w stronę gór.

Przemywając ostatnie łzy z twarzy, Ravi wstała i jeszcze raz przestudiowała wzrokiem treść rękopisu który otrzymała od dawnego przyjaciela swojego "wujka".

"Zatrzymałem się w waszej starej budce, zostanę tutaj na czas bliżej nieokreślony żeby dopracować pewien "plan". Wszyscy wiemy do czego ten świat zmierza, jeśli będziesz potrzebowała wsparcia - Jestem do usług"

 – Może warto spróbować? - mruknęła pod nosem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

UCHWAŁA CESARZA HEXAGIMAGLANDII

§1 Stan wojenny
1.1) Stan wojenny może być ogłoszony tylko przez cesarza.
1.2) Stan wojenny oznacza całkowitą ulgę od podatków aż do zdjęcia stanu wojennego.
1.3) Wprowadzenie stanu wojennego anuluje wszystkie uchwały odnośnie stanu przedwojennego. (np. podatek wojenny itp.)
1.4) Podczas stanu wojennego należy bezwzględnie przestrzegać ustawy wojennej.
1.5) Podczas stanu wojennego każdy obywatel, który nie ukończył 16 roku życia ma prawo schować się w specjalnie przeznaczonych do tego schronach, gdzie będzie zapewniona opieka oraz wyżywienie.
 

Edytowano przez rewix

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

List do cesarza Rewixusa

 

Szanowny cesarzu Rewixusie

W związku z naszą wcześniejszą listowną rozmową, proponuję spotkanie się na skraju pobliskiego lasu. Jeśli wyrażasz na to zgodę, to tam po prostu możesz przyjść. Tam poszukamy Ci jakiegoś smoka.

Z wyrazami szacunku

Thordissa Winslet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Thordissa czeka na skraju lasu, w związku z brakiem odpowiedzi na list spodziewa się, że cesarz niedługo przyjdzie. Po pewnym czasie dostrzegła go. Wstała z kamienia, na którym siedziała, po czym lekko się ukłoniła.
-Dzień dobry cesarzu, idziemy już? - przywitała się dziewczyna.
-Możemy iść - odpowiedział.
Rewixus poszedł przodem, dziewczyna podążyła za nim, trzymając się w niewielkiej odległości od niego. W końcu postanowiła przerwać milczenie.
-Czy jest coś, co cesarz chciałby wiedzieć na temat smoków?
-Czy są one agresywne? - otrzymała odpowiedź niemal od razu. Dziewczyna nie miała wybitnego doświadczenia, jeśli chodzi o smoki, jednak postanowiła powiedzieć tyle, co wie.
-Zależy przede wszystkim od gatunku. Na przykład pospolity imperialny smok koronny (linkhttp://dragcave.wikia.com/wiki/Imperial_Fleshcrowne) jest gatunkiem ciekawskim i lubiącym zabawy. Są również gatunki bardzo agresywne, na przykład piekielne wywerny (http://dragcave.wikia.com/wiki/Hellfire_Wyvern) Na szczęście te najgroźniejsze smoki żyją przede wszystkim wśród wulkanów. Póki się nie zaczepi smoka, to nie zrobi krzywdy. Jednakże te wulkaniczne zwykle atakują nawet bez prowokacji. Z tych agresywniejszych  gatunków, dwugłowe...
Jej wypowiedź zostaje przerwana przez trzask gałęzi. Oboje się rozglądają w poszukiwaniu źródła dźwięku. Thordissa napina lekko mięśnie. Nagle zza zarośli wyłania się głowa czerwonego smoka. Dziewczyna czuje, że gdzieś już podobnego widziała. Stworzenie rozgarnia rośliny, aby ukazać... Swoją drugą połowę. Ten smok okazał się być dwugłowym. Prawa połowa była w kolorach czerwieni i złota, natomiast lewa - purpury i lawendowego. Z grzbietu wyrastały duże skrzydła, w tym momencie złożone. (http://dragcave.wikia.com/wiki/Duotone_Dragon)
-Eee... Cesarz jest pewien, że go chce? Nigdy nie oswoiłam dwugłowego smoka, a one są dość groźne - powiedziała drżącym głosem, nerwowo przełykając ślinę.
-Kiedyś chyba musi być pierwszy raz.
-Ale jak mi odgryzie rękę, to będzie już drugi raz - westchnęła, ruszając lekko bioniczną ręką. - Poza tym dwie głowy, to tak jakby połączyć dwóch ludzi w jedno ciało. Dwa różne umysły. Mają inne charaktery, inne myśli, więc nad takim ciężej zapanować. 
Nagle fioletowa głowa strzeliła strumieniem ognia. Cesarz odparł jego atak wodną tarczą, po czym stworzył pole chaosu, przez które smok nie mógł się przedostać. Thordissa była pod wrażeniem umiejętności magicznych Rewixusa. W końcu co mogła zrobić jej licha magia lecznicza w porównaniu z władzą nad wieloma żywiolami?
-Eee... Nie spalimy się tu? I las też się nie spali? - zapytała niepewnie, wciąż będąc w lekkim szoku.
-Stworzyłem wokół smoka pole chaosu. Działa ono jak klatka - Rewixus jak zawsze sprawiał wrażenie osoby panującej nad sytuacją.
-Nie stanie mu się krzywda?
-Nie, chyba że będzie próbował z całej siły się przedostać. Odejdźmy stąd, potem go wypuszczę.
Elfka postanowiła podążać za Rewixusem. Ryki cichły w miarę przebytej odległości, aż zamilkły. Wtedy mężczyzna wykonał ruch ręką. Srebrnowłosa podejrzewała, że wyłączył pole chaosu otaczające smoka. Niedługo po tym pośród roślin ujrzeli brązowy ogon w niebieskie paski.
-Co to za smok? - spytał ożywiony cesarz.
-Wygląda mi na ogon biczogona... Myślałam, że one żyją głównie na pustyniach. (http://dragcave.wikia.com/wiki/Whiptail_Dragon)
-Ten osobnik więc się zgubił.
-Albo ten gatunek żyje również w lasach, a ja nie byłam tego świadoma. W końcu pustynie są daleko stąd.
-Co wiesz jeszcze o tych smokach?
-Z tego co pamiętam, biczogony są gatunkiem bardzo szybkim na lądzie. Preferują podróż lądową niż powietrzną. Lubią się ścigać między sobą. Rozpędzają się do wysokich prędkości w dosłownie kilka sekund. Młode są bardzo towarzyskie i ufne, raczej podobnie jest z dorosłymi. Ich ogon jest ich bronią. Ah, i jedna rzecz... Nie należy dotykać ich ogonów, jeśli się nie oswoi smoka wcześniej. A, i ten gatunek jest ogólnie dość ruchliwy i odważny.
Rewixus przez chwilę analizował otrzymane informacje ze skupieniem. W końcu oswiadczyl, że go wybiera. Został ostrzeżony przez dziewczynę, aby nie podchodzić blisko ogona. Decydują się na podejście od boku. Gdy są w stanie go całkiem dostrzec, zauważają że jest podobny wielkosciowo do Hekate. Smok bawił się w tym momencie gałązką. Po chwili przenosi zwrok na dwójkę obserwujących go ludzi. Wygląda na zaciekawionego, przechyla głowę. Cicho zamruczał. Thordi wyciągnęła prawą dłoń w jego stronę, mówiąc przy tym delikatnym głosem. Starala się gwałtownie nie ruszać. W końcu smok postanowił obwąchać dłoń. Nie wyczuwszy zagrożenia wsunął głowę w jej rękę. Lekko się uśmiecha.
-Szybko poszło... - powiedział zdziwiony cesarz.
-Biczogony są zwykle dość ufne, ale większość smoków oswaja się dłużej. Czasem to zajmuje tygodnie. 
-No to... Wracamy, co nie?
-Mi już zaufał, ale  jeszcze nie cesarzowi - mówiąc to chwyciła jego dłoń. Dopiero po chwili uświadomiła sobie, co zrobiła, a na jej twarz wstąpił rumieniec. Rewixus wyglądał na trochę zakłopotanego. Dziewczyna szybko się opamiętała i przeniosła chwyt na nadgarstek. Zaczęła zbliżać jego dłoń do smoczej głowy.
-On mi odgryzie rękę! 
-Spokojnie, nie odgryzie. Chyba że mi coś cesarz zrobi - rzuciła, po czym spojrzała na smoka. Znowu zaczęła cicho do niego mówić. Biczogon chyba już rozumiał jej intencje, toteż szybko ukazał zaufanie cesarzowi. Pogłaskał jego głowę, lekko się uśmiechając. 
-Hej, to całkiem fajne - powiedział zaskoczony.
-Cieszę się - uśmiechnęła się. - Wracamy?
-Możemy. Pójdzie za nami?
-Raczej powinien. Chodźmy.
Trójka towarzyszy powoli wracała w stronę lasu. Gdy już z niego wyszli, skierowali się w stronę pałacu. Przechodnie wiedzieli, że w królestwie jest dziewczyną tresujaca smoki, ale nie spodziewali się widoku cesarza prowadzącego smoka z ogonem niczym bicz. Gdy już dotarli, pożegnali się i każdy poszedł w swoją stronę. 

 

----

Napisane na podstawie rozmowy na Discordzie z Rewixem, ostatnia 1/3 jest taka słabszą bo pisana z nadchodzącym paraliżem wynikającym z powodu zmęczenia, także wybaczcie :D

Edytowano przez Thordissa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ponad dwudniowe opóźnione. No, ale obowiązki domowe, na serwerze SkyBlock, przygotowania do turnieju szachowego, impreza... Po prostu nie mogłem znaleźć 30min czasu na to. Mam nadzieję, że przyjmiecie moje przeprosiny – przepraszam.

----

Wypowiedź wyższego bytu

Pierwszy raz się na was zawiodłem. Pierwszy raz, psia mać, się na was zawiodłem! Marne istoty z zachodu! Czy wy nie wiecie co to znaczy mieć wroga u siebie? Czy podczas najazdu wolicie sobie zwiedzać krainę, oglądać smoki? Tak? Ha! Okej, powodzenia. Tylko nie miejcie do nikogo pretensji, gdy się obudzicie pod okupacją. ;)

-----

Sytuacja bitewna

Wojska wysłane ze wschodu nie napotkały się z żadnym oporem. Podeszły bezproblemowo do cesarstwa. Armia cesarska była dość silna, więc nie pozwoliła na oddanie miast, jednak kilka wsi dotknął sabotaż. Głód może dotknąć wielu mieszkańców cesarstwa. *Morale mieszkańców zostały znacznie obniżone*

Wśród mieszkańców królestwa Nierada jest szpieg. Nie możecie go na razie odnaleźć, ponieważ do tego potrzebny jest talizman (hmm!).

----

Wschód

Pewna kobieta

Cha, cha, cha! Co prawda nie udało nam się schwytać Nierada, ale zdobyliśmy dużo jedzenia, ksiąg, obniżyliśmy morale wroga, a także... Cha, cha! Oj zobaczą niedługo, oj zobaczą! Swoją drogą: Ty zakwaszony pryku! Słyszałeś coś o tym Pascalu? 

 

Zakapturzony mężczyzna

Eee... No, ja... S-ss-sssł-słyszałem jakieś plotki. Ale niech się moja Pani nie denerwuje! To nie może być prawda, że jest taki silny! Na pewno damy im wszystkim radę bez żadnego wysiłku! Pani! Przecież to my jesteśmy przyszłością tego świata. Dziećmi... Boga! W nim cała nadzieja; amen.

*armie wschodu oddaliły się tak daleko, że nikt z zachodu nie jest w stanie ich dogonić*

 

Teraz macie czas na integrację. Musicie w końcu się zjednoczyć. To nie może być tak, że każdy gra do własnej bramki. Grajcie do jednej, bo inaczej będziecie strzelać nieświadomie samobóje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rewixus od kilku dni grzebał w tajnym archiwum cesarstwa. Po wielu godzinach przekładania papierków i ksiąg wreszcie znalazł to czego szukał: "Wielkiej księgi zaklęć chaosu" Zdmuchnął tuman kurzu i otworzył swoje znalezisko. Jego oczom ukazały się pożółkłe, zapisane czarnym atramentem stronnice na których opisane były możliwości najsilniejszego i najbardziej tajemniczego żywiołu. Nagle jego oczy napotkały coś co go mocno zaintrygowało. Zaklęcie pozwalające klonować istoty żywe.  

Przez kolejne dni uczył się znalezionego zaklęcia. W końcu osiągnął zamierzany efekt - sklonował smoka - pigmejka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

UCHWAŁA CESARZA HEXAGIMAGLANDII Z DNIA 1.11

1) Każda osoba poszkodowana przez wojnę ma prawo zwrócić się o pomoc finansową oraz o dodatkowe pożywienie.
2) Od dzisiaj każda rodzina może posiadać 1 smoka.
    2.1) Zabronione jest znęcanie się nad smokami.
    2.2) Zabronione jest prowadzenie walk między smokami.
    2.3) Zabroniony jest handel smokami.
    2.4) Wszystkie zakazy oraz obowiązki i prawa mówiące o posiadaniu smoka znajdują się w regulaminie prawnym cesarstwa.
3) Od dzisiaj wzdłuż granic cesarstwa będą stały smoki informujące o najazdach nieprzyjaciela i stanowiące pierwszą linię frontu obronnego.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Thordissa leżała na łóżku, patrząc bez celu w sufit. Czuła silne poczucie winy. Z jej winy wschód zdobył przewagę. Podejrzewała, że teraz czeka ją wygnanie, w najgorszym wypadku śmierć. Wolała jednak czekać na oficjalny werdykt cesarza. Postanowiła przejść się po lesie. Powiedziała smoczycy, aby została w domu. Gdy Hekate wydała pomruk, oznaczający najpewniej zgodę, Eli pogłaskała ją po szyi, wyszła z domu, po czym skierowała się w kierunku lasu. Dziewczyna miała wrażenie, że wszędzie się ktoś kryje. Czuła się obserwowana. Zacisnęła zęby, starając się o tym nie myśleć. Mimo to jej głowę wypełniały coraz gorsze myśli.
Że jest niepotrzebna.
Że tylko szkodzi innym.
Że przy niej dzieją się same złe rzeczy.
Że jest zdrajcą.
Druidka nie wytrzymywała naporu tych myśli, dla rozładowania emocji uderzyła lewą ręką o drzewo. W powietrzu rozległ się cichy dźwięk uderzenia metalu o drewno.
Zdrajca.
Jesteś zdrajcą.
Zabijesz ich wszystkich.
Powinnaś umrzeć.
Thordissa nie wytrzymywała już tych myśli. Oparła się plecami o drzewo, wyciągnęła sztylet i skierowała ostrze w stronę swojego brzucha. Jej ciało się trzęsło, a ona dyszała. Czuła silne wahanie, targały nią mocne emocje. W jej głowie przeważały myśli, że jak umrze, to będzie tylko lepiej. Wiedziała, że na nią polują. Chciała żyć po prostu wolna od cierpienia i bólu. 
Z załamania wyrwał ja trzask gałęzi. Uspokoiła oddech, nasłuchując źródła dźwięku. Nie mogła przestać myśleć o samobójstwie, lecz wolała choć raz się przydać i chociaż zatrzymać ewentualnego wroga. 
Nagle odwróciła się, chwytając jakiegoś mężczyznę za szyję. Miał on około dwudziestu lat, na twarzy był widoczny zarost. W jego niebieskich oczach było widać strach. Thordissa zawsze miała słabość do niebieskich oczu, ale wiedziała, że musi zachować zimną krew. 
-Najpierw się wita kobietę, nie nauczyli? - warknela. Nie była w nastroju do przyjaznych rozmów. Tym bardziej, że nie wyczuwała many u tej osoby. Pewnie ktoś ze wschodu.
-A damie nie przystoi atakować wszystkich wokół. I co to w ogóle za metalowe ustrojstwo? - wydusił, wskazując na bioniczną rękę.
-To? To moja ręka. Gadaj lepiej, co tu robisz. 
-Niech panienka tak nie fika, bo rozprawię się z nią inaczej - uśmiechnął się szyderczo, po czym kopnął ją w brzuch. Przez chwilę nie była w stanie zaczerpnąć powietrza, zgięła się z bólu i upadła na ziemię. Mężczyzna chwycił ją za krawędź płaszcza i podniósł dziewczynę w powietrze. Próbowała się bezskutecznie wyrwać. Jednak kiedy spojrzał jej w oczy, przeraził się. Jedno jej oko zmieniło kolor na złoty, biła od niego furia. Thordi poczuła jakby przypływ sił i kopnęła oprawcę w klatkę piersiową. Wypuścił ją, lecz wciąż trzymał się na nogach. Elfka podeszła do niego powoli i popatrzyła w oczy. Jego błękitne tęczówki nabrały lekkich, fioletowych refleksów. Jednocześnie druidka odczuła nagłą fale emocji i myśli. Strach, niepewność, z czasem zmienione w fascynację, brak bólu, błogość, a także poczucie osłabienia. Dobrze wiedziała, że te emocje nie należą do niej.
Za to wiedziała, że zawiązała więź dusz. Była w stanie czuć emocje i słyszeć myśli osoby, z którą to zrobiła. Ona zyskiwała więcej siły, a ofiara - lekkie osłabienie. Była również w stanie teleportować się do tego kogoś i odwrotnie, a także nakazywać, co ma zrobić. Ofiara nie była świadoma stanu opętania. 
-A teraz wracasz do siebie. Nie mówisz nic o naszym spotkaniu - szepnęła cicho, lekko go kopiąc.
Ruchy mężczyzny były nieco ospale. Poszedł powoli w stronę wschodu, a jego wolne kroki przekształciły się w bieg. Gdy Thordissa była pewna, że mężczyzna jest wystarczająco daleko, postanowiła wracać. W głowie miała mętlik - czuła, jakby tego mężczyznę krzywdziła dla satysfakcji. Nie dla samoobrony - dla czystej, sadystycznej przyjemności.

Edytowano przez Thordissa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Dlaczego SkyBlock.pl?

SkyBlock.pl pierwszy serwer skyblock w Polsce, który zapoczątkował swoje istnienie w 2012 roku. Na przestrzeni lat nasza społeczność prężnie się rozwijała, ambitne oczekiwania graczy spowodowały, że zaczęliśmy tworzyć i rozwijać nowe tryby gier, każdy z nich ma swój początek w tym miejscu. SkyBlock.pl to dumnie działająca sieć serwerów, w których skład wchodzą: mchc.pl, cubegame.pl i mc.skyblock.pl

Minigames

SkyBlock

Hardcore

×